środa, 2 września 2015

It was already passed the best time for us..

Starzeje się. I na starość robię się bardzo sentymentalna. Trzy lata temu o tej porze leżałam w łóżku próbując zasnąć. Ale byłam zbyt podekscytowana pierwszym dniem w szkole. Nowa szkoła, nowi ludzie, nowy start, po prostu czysta karta. Tyle świetnych chwil. Bez zwątpienia będzie co wspominać. Nowe doświadczenia i ta wiedza..
Patrzę wstecz i jest niewiele rzeczy, których żałuję. Każda osoba, pojawiająca się w moim życiu, czegoś mnie nauczyła. Poznając ludzi poznawałam siebie. Niektóre nasze życiowe ścieżki ciągle się krzyżują. Inne kompletnie się rozeszły i już nic nas nie łączy. Niektórych brakuje bardziej, do nieobecności innych już przywykłam, bo niektórych znajomości nie ma sensu naprawiać, niektórych się po prostu nie da.



 




Tak więc co? W październiku idę na studia. Wyprowadzam się. To dopiero będzie NOWE życie, NOWY start, NOWI ludzie i NOWE doświadczenia. Jak o tym pomyślę, to strach się bać ;)

Bo to inni sprawiają, że jestem szczęśliwa, uśmiechnięta, wygłupiam się, a czasami popłaczę, że wiem gdzie jest moje miejsce, w końcu wiem, czego chcę, że mam co wspominać i że jestem sobą.

powspominam, powspominam - ale jestem SUPER więc nie będę płakać ;)

4 komentarze:

  1. aż mnie ciarki przeszły jak zobaczyłam te zdjęcia. tyle wspomnień <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz mi mówić... stare, dobre czasy. :*

      Usuń