niedziela, 25 października 2015

because I'm not myself at all, the world is strange

Studentka. Jak to fantastycznie brzmi. Rodzice są dumni, wszyscy są zadowoleni, uśmiechnięci i szczęśliwi. Oprócz mnie. Bo fizyka to czyste zło. Nie do pojęcia. Z gorączką 38st wszystko wchodzi do głowy. I to bardzo szybko. Aparat został w domu. Ale następnym razem jedzie ze mną. Bo co jest najlepsze na doła? Robienie zdjęć! Pozdrawiam serdecznie z beztroskich wakacji, bo mentalnie dzisiaj jestem właśnie nad morzem.









holidays.


piątek, 4 września 2015

keep calm and love travels!

Fotorelacja z urlopu 2015. Wreszcie był czas i ochota na zabawę w fotografa. Zwiedzanie, obijanie się na plaży, spacerki i tak dalej, i tak dalej..
#1

I'm in love! BUDAPEST by night.



Fear can be good when you're walking past an alley at night or when you need to check the locks on your doors before you go to bed, but it's not good when you have a goal and you're fearful of obstacles. We often get trapped by our fears, but anyone who has had success has failed before.

SPLIT


Patrzysz w przyszłość, myśląc o przeszłości a zapominasz o teraźniejszości, a jutro zaczyna się dzisiaj.

Around OMIŠ

Łukaszek z Miką!

środa, 2 września 2015

It was already passed the best time for us..

Starzeje się. I na starość robię się bardzo sentymentalna. Trzy lata temu o tej porze leżałam w łóżku próbując zasnąć. Ale byłam zbyt podekscytowana pierwszym dniem w szkole. Nowa szkoła, nowi ludzie, nowy start, po prostu czysta karta. Tyle świetnych chwil. Bez zwątpienia będzie co wspominać. Nowe doświadczenia i ta wiedza..
Patrzę wstecz i jest niewiele rzeczy, których żałuję. Każda osoba, pojawiająca się w moim życiu, czegoś mnie nauczyła. Poznając ludzi poznawałam siebie. Niektóre nasze życiowe ścieżki ciągle się krzyżują. Inne kompletnie się rozeszły i już nic nas nie łączy. Niektórych brakuje bardziej, do nieobecności innych już przywykłam, bo niektórych znajomości nie ma sensu naprawiać, niektórych się po prostu nie da.



 




Tak więc co? W październiku idę na studia. Wyprowadzam się. To dopiero będzie NOWE życie, NOWY start, NOWI ludzie i NOWE doświadczenia. Jak o tym pomyślę, to strach się bać ;)

Bo to inni sprawiają, że jestem szczęśliwa, uśmiechnięta, wygłupiam się, a czasami popłaczę, że wiem gdzie jest moje miejsce, w końcu wiem, czego chcę, że mam co wspominać i że jestem sobą.

powspominam, powspominam - ale jestem SUPER więc nie będę płakać ;)

niedziela, 26 lipca 2015

do you mind if I share with you my kingdom?

welcome our little princess :



bad mood? - I recommend music, walk, loneliness.. and something else.



Czasami trzeba podjąć ryzyko. Musisz opuścić swoją strefę komfortu. Musisz robić rzeczy, które są nieodpowiedzialne albo zwyczajnie głupie. Czy może ci się wtedy przydarzyć coś przykrego? Oczywiście. Ale jak można powiedzieć, że się żyło, jeśli nigdy w żadnej sprawie nie podjęło się ryzyka?


sobota, 7 marca 2015

No strength to feel bad

Serdecznie pozdrawiam moją motywację do nauki do matury!
ENJOY

Mówienie ludziom "nie" jest wspaniałą rzeczą, jest to część przebudzenia. I zrozum, to nie jest egoizm. Egoizmem jest wymaganie od innych, by żyli życiem, które akurat tobie wydaje się najwłaściwsze. To jest egoizm. 
Żyć swoim życiem nie jest egoizmem.




Bo jedne drzwi się zamykają, inne się otwierają.. Jednak często patrzysz tak długo i z takim żalem na te zamknięte drzwi, że nie widzisz tych, które się dla ciebie otworzyły.

perfect <3

I don't dream nor fable

"Wydaje mi się, że jest to kwestia miłości.
Im bardziej człowiek ukocha jakieś wspomnienie,
tym większej nabiera ono mocy
I tym bardziej zaczyna przypominać fantazję."

Trochę z innej bajki




dawno, dawno temu..


poniedziałek, 9 lutego 2015

in the black and white

Matura zbliża się wielkimi krokami a ja zajmuje się blogiem, zdjęciami. Za bardzo gmatwam się w własnych myślach i wspomnieniach. I za dużo grzebię w zdjęciach. Za dużo stresu, za mało snu. Idziemy do nauki. Byle do matury!

Gdy szukam wspomnień, które trwały ślad pozostawiły we mnie, kiedy podsumowuję godziny, które miały dla mnie znaczenie, odnajduję nieomylnie to, czego żadne bogactwo nie zdołałoby mi zapewnić: nie można kupić przyjaźni człowieka związanego z nami na zawsze doświadczeniami życia.

Żyjemy studiami. Potem praca żyje nami. Żyjemy, marzeniami, planami snutymi na chwilę, jakbyśmy czuli, że wszystko i tak przeminie. Płaczemy bo cierpimy, a cierpimy bo tracimy. Czekamy i patrzymy, ale wszystko zostawiamy z tyłu. Nie walczymy, odchodzimy, poddajemy się - nie żyjemy.

coś dziwnego





first and last time?